Polska – Puka w Chinach cz. 4

Książki

zbiór przemyśleń dotyczących wycieczek Chińczyków w Polsce.

W warszawskim czeterogwiazdkowym hotelu
– Co za obsługa! Zapomnieli dać mi do pokoju gorącą wodę w termosie, jednorazowe kapcie, grzebień i szczoteczkę do mycia zębów!
– Ależ, pani Li, u nas nie ma takch zwyczajów!
– Co za niskie standardy! W Chinach nawet w dwu- i trzygwiazdkowych hotelach jest to na wyposażeniu!

 

***

W Gdańsku (w znanej tradycyjnej polskiej restauracji)

Mit o polskiej kaczce – nielotce
– Proszę, skłam mojemu mężowi w sprawie polskich kaczek – nielotów
– Ale o co chodzi?
– Chodzi o to, że on je ptactwo tylko nie latające, a tak bym chciała, żeby spróbował słynnej polskiej kaczki z jabłkami…
– To może po prostu teraz pójdę do łazienki, a Ty mu powiedz, co chcesz
– Niech będzie
(wracając z łazienki słyszę wzburzony głos tajwańskiego męża)
– A już bym się dał nabrać – jesteś niemożliwa!
Podchodząc bliżej, widzę przy panu z Tajwanu zmieszanego, odtrąconego kelnera z dużym talerzem przykrytym srebrną pokrywą ozdobioną… kaczką w locie!

Fragment książki „Puka w Chinach” – autor: Agnieszka Putkiewicz
Wydawnictwo: Smok i Feniks, Retro-Art, Warszawa 2010

Comments are closed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Polska – Puka w Chinach cz. 3

Poznań (w tradycyjnej polskiej restauracji) - Co te zmieniaki takie rozgotowane? - nie są rozgotowane, to puree, u nas tak...

Zamknij