Smok z Feniksem się zgadali

Inne

Smok z Feniksem się zgadali,
że o yin-yang nie gadali
jeszcze nigdy…
Smok rozpocząć postanowił,
gdy się dobrze zastanowił:
Jam świetlisty, mocny, duży,
nikt się taki nie powtórzy!
Na to Feniks rzekł przejęty,
bo mu poszły słowa w pięty
(wróć, w pazury,
nie od kury…):
Więc ja ciemny, słaby, mały?
(słowa same w dziób się pchały).
I już z oburzenia płonie,
a jak spłonie, to nie koniec…
Puenta jaka?
Ano taka,
że gdy spotkasz tego ptaka,
o yin-yangach mu nie gadaj,
tylko ukłoń się i…spadaj;-)

Comments are closed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Samotna uczta przy księżycu – Li Bai

Samotna uczta przy księżycu - Li Bai tłum. Witold Jabłoński Pośród drzew kwitnących z dzbanem pełnym wina Samotnie pić muszę...

Zamknij